Nowa kolekcja Kinetics Nude Different jest dla mnie od początku do końca idealna. W ostatniej recenzji pisałam Wam o ich świetnym kryciu, konsystencji i pędzelkach, które znacząco przyśpieszają pracę stylistki. Dziś pokazuję zdobienie, które umocniło mnie w miłości do tej serii, ponieważ jak sami możecie zobaczyć - te kolory są obłędne!
Tak jak wspominałam w recenzji, do pierwszego zdobienia wybrałam kolor #395, który posiada lekko złoty połysk. Niestety na zdjęciach w sztucznym świetle jest niedostrzegalny, ale na żywo pięknie podbija kolor lakieru. Dodatkowo postawiłam na kontrastujący #393. Chłodny szary, z dużą domieszką bieli. Oba pięknie kryły już po pierwszej warstwie.
Do wykonania użyłam:
- burgund z drobinkami - Kinetics #395,
- szary - Kinetics #393,
- srebrny - NOX #Gwiezdny pył.