Lubię czasami sięgać po nietypowe ozdoby. Choć zazwyczaj wydają się takie błahe, na paznokciach tworzą elementy pięknie, dopełniające całe dzieło. Dziś właśnie o czymś takim będzie mowa, o czymś czego prawie nie widać.
No
właśnie... jak coś czego prawie nie widać, może dawać tak ładny efekt!?
Wybrałam te kryształki, ponieważ od razu w głowie zrodził mi się pomysł
na takie elegancje, wyrafinowane paznokcie. Znalazłam je na stronie Born Pretty Store,
gdzie kosztowały po prostu grosze! Przy użyciu pincety przykleiłam
kryształek na jeszcze mokry lakier, tak aby się ładnie wtopił. Potem
czarną farbką, delikatnymi ruchami namalowałam jakieś wymyślne wzory.
Efekt jaki uzyskałam jest bardzo w moim stylu, ponieważ widać tu
symetrię i prostotę, mimo tak dużego elementu na środku.
Ten piękny szaraczek to Golden Rose Ice Color o numerku 150. Przykrył mi paznokcie po dwóch warstwach i bardzo szybko wysechł. Nie posiada drobinek i na żywo prezentuje się naprawdę pięknie. Jeden z moich ulubieńców tej serii.
Do wykonania użyłam:
- szary - Golden Rose Ice Color #150,
- czarny - farbka akrylowa,
- kryształek - Born Pretty Store.