Dzisiaj zapraszam na przedostatni post z propozycją na walentynkowe pazurki. Tym razem więcej zdjęć niż pisania, ale mam nadzieję, że ta forma Wam nie przeszkadza :) Inspiracją były cukiereczki w kształcie serduszek z różnymi miłosnymi napisami. Zapraszam do oglądania!
Swoje tinty z OPI kupiłam już jakiś czas temu na Targach Beauty Frum, jednak nie było okazji nic z nimi wykombinować. No ale na każdego w końcu przyjdzie czas :D Chciałam aby całe zdobienie wyglądało dość delikatnie, jednak w dalszym ciągu musiało mieć w sobie to 'coś'.
Zaczęłam od pokrycia dwóch pazurków czarnym lakierem Golden Rose Color Expert#60, a reszty białym od Claire's #white. Następnie wystemplowałam przesłodkie serduszka, które pochodzą z płytki XY11, zakupionej na Aliexpress. Biały lakier do stemplowania to oczywiście Colour Alike #B. a Snow White od B. Loves Plates, który sprawdza się bezbłędnie na wszystkich płytkach.
Kolejnym krokiem było nałożenie tintów. Ja zrobiłam błąd ponieważ zaczęłam nakładać je gąbeczką, przez co powstały malutkie bąbelki (możecie zobaczyć je na zdjęciach z bliska). Lakiery mają "żelową" konsystencję, przez to trzeba obchodzić się z nimi bardzo delikatnie. Potem robiłam to od razu pędzelkami i wszystko ładnie się zlało. Jak widzicie człowiek uczy się na błędach, a Wy macie ten plus, że możecie uczyć się na moich :D
PS Dla niewtajemniczonych tinty to lakiery nawierzchniowe lekko napigmentowane. Można je nakładać bezpośrednio na paznokieć lub tak jak ja na lakier bazowy np. biały. Na paznokciach wyglądają troszkę jak zabarwione szkoło. Tutaj możecie znaleźć cały zestaw takich tintów (sklep).