Koniec karnawału trzeba uczcić iście bogatym zdobieniem. Ostrzegam! W tym poście pojawi się dużo zdjęć podczas oglądania, których będzie nasuwać Wam się jedno bardzo ważne pytanie: co to za kolor - róż czy miedź?
Lakier, który tak bardzo namieszał w tym zdobieniu to Colour Alike Galaxy B. a Wenus od B. Loves Plates. Po prostu cudo zamknięte w malutkiej buteleczce! To chyba jeden z najpiękniejszych lakierów jakie moje oczy widziały. Te drobinki, te przejścia kolorów, ta pigmentacja... Jestem zakochana <3
Jeśli chodzi o brązowo miedziany glitter to jest nim Claire's #Bronze Medal. Piękny ciemny lakier z drobinkami, do którego nie potrzeba bazy. Ma w sobie tyle dobroci, że bez problemu pokrywa całą płytkę. Jego kolor delikatnie wydobył miedziane tony ze stempli, przez to wszystko pięknie się razem komponuje.
Czerń, na którą postawiłam tym razem to miss sposty Lasting Colour #080, a płytka to B. Loves Plates #let it snow! O tym jak lubię tę płytkę wspominałam już wiele razy, dlatego dziś daruję Wam mój kolejny wywód :D
Starałam się na zdjęciach oddać to, jak bardzo lakier zmienia swój kolor. Na niektórych jest różem, a na innych prawie w całości brązem. To dzięki temu jest tak niepowtarzalny i piękny! Jestem ciekawa co Wy sądzicie o tym połączeniu i czy przypadło Wam do gustu :)