Rozpoczął się grudzień, dlatego malutkimi kroczkami wchodzimy w świąteczne klimaty. Na sam początek idzie Mikołaj, którego święto obchodzimy już za kilka dni. Aby wyjść na przeciw tym, którzy nie czują się za dobrze w ręcznym malowaniu, stworzyłam banalnie proste zdobienie, które uda się zrobić każdej z Was. Chodzi mianowicie o naklejki wodne, które są bardzo łatwe w obsłudze. Mimo prostoty przykuwają wzrok innych swoimi detalami i niebanalnym kolorem.
Moje naklejki pochodzą ze sklepu internetowego Anastazja.net, gdzie wybór tych najlepszych jest strasznie ciężki, ponieważ po prostu wszystkie są przecudne! Ja pokażę Wam jak łatwy jest sposób ich użycia oraz jak różne i fajne pazurki możecie mieć w tym roku na Mikołaja albo przy Wigilijnym stole :)
Oczywiście, jako że zdobienie jest już bardziej zimowe niż jesienne, na sobie mam cieplusi sweterek, który dodaje świątecznego uroku <3 Muszę pomyśleć jeszcze o światełkach choinkowych w tle, żeby było jeszcze bardziej klimatycznie!
Pewnie większość z Was wie jak nakładać naklejki wodne, jednak dla tych, którzy jeszcze nie mieli z tym do czynienia przygotowałam tutorial oraz krótki opis. Pamiętajcie, że naklejki wodne bardzo się od siebie różnią. Niektóre posiadają na wierzchu ochronną filię, którą trzeba zdjąć przed włożeniem do wody. Jest to dosyć uciążliwe i ja sama często o tym zapominam. Naklejki, które ja posiadam nie mają foli wierzchniej, dlatego bez najmniejszego problemu możemy przyjść do 'moczenia' naklejki.
Jeśli chodzi o zasady postępowania krok po kroku to musimy zacząć od pomalowania pazurków lakierem. Potem (dopiero gdy lakier całkowicie wyschnie) możemy przejść do fazy naklejania. Wybrany wzór musimy wyciąć tak aby wpasował nam się idealnie w paznokieć. Z takimi jak tutaj naklejkami nie trzeba się wiele męczyć, więcej pracy mamy przy całopaznokciowych wzorach :) Potem za pomocą precyzyjnej pęsety moczymy naklejkę w wodzie przez około 15 sekund i wyciągamy. Taki namoczony papierek przykładamy do palca i zsuwamy go ze wzoru (jak na zdjęciu poniżej). Następnie przykładamy naklejkę do paznokcia i dopiero gdy mamy ją ustawioną w odpowiednim miejscu, przykładamy wacik aby odsączyć nadmiar wody. Na koniec bezbarwny top coat i gotowe ;)
Ja po prostu uwielbiam tą prostotę i szybkość wykonania! Mam nadzieję, że Wy również ją polubicie <3 Co do lakierów użyłam tylko trzy kolorki. Biały, z którego niestety jestem średnio zadowolona to Claire's. Trzeba się z nim namęczyć, żeby otrzymać efekt gładkiego paznokcia. Brąz to Eveline , do którego nie mam żadnych zastrzeżeń. Czerwień to końcówka lakieru Golden Rose jeszcze ze starej kolekcji. Nie planuję kolejnego zakupu, bo mam już wiele czerwonych lakierów, a jeśli mnie znacie to wiecie, że nie są to moje ulubione kolory. Postaram się w najbliższym czasie wrzucić Wam jeszcze jakieś Mikołajowe zdobienie, a potem już chyba przyjdzie czas na choinkę i śnieg, na który niestety w moim mieście się nie zanosi. Buziaki!