Jak zapowiadałam dzisiaj na fb, po wakacyjnej przerwie wracam z nowym postem. Jest to stare zdobienie, ale bardzo je lubię i musiało się tu pokazać :) Jak widzieliście jakiś czas temu udało mi się wygrać konkurs organizowany przez Orly Beauty Polska. To właśnie te paznokcie pozwoliły mi cieszyć się z pięknej szóstki kolorowych Orlątek <3
Jeśli już dłużej śledzicie mojego bloga na pewno wiecie, że gradient to moja ulubiona technika. Nie wiem czemu uwielbiam patrzeć jak dwa kolory, które do siebie nie pasują łączą się w jedną całość. Pewnie niektóre osoby czytając to myślą, że jestem jakąś wariatką... jednak miłość nie wybiera :D
Palmy malowałam oczywiście ręcznie przy użyciu cienkiego pędzelka, który kupiłam w sklepie plastycznym. Użyłam czarnego lakieru Golden Rose, który ciągle pozostaje moją ulubioną czernią.
Do wykonania gradientu użyłam znanego wszystkim Orly Key Lime
Twist oraz Rimmel 60 seconds #863 do not disturb. Oba kolorki idealnie
wpasowują się w letni klimat. Są mocne, jaskrawe i napełniają nas
pozytywną energią!
Jeśli ktoś z Was w tym roku nie mógł pojechać
nad morze, musicie namalować ten wzór u siebie. Gdy tylko spojrzycie na
swoje dłonie od razu przeniesiecie się w wymarzone miejsce i będziecie
tam mogły zostać ile tylko chcecie :)
Przy okazji, jak Wam mijają wakacje? :D Ja właśnie wróciłam z czwartego wyjazdu i już planuje kolejny. W końcu trzeba jak najlepiej wykorzystać najdłuższe wakacje w życiu :)