Osoby, które obserwują mnie na fb już wiedzą, że do mojej kolekcji trafiło aż 8 nowych lakierów marki Orly! Sześć z nich wygrałam w konkursie organizowanym przez Orly na swojej stronie >klik<, a dodatkowe dwa mam zaszczyt testować dzięki współpracy nawiązanej z Orly Color Blast.
W ten oto sposób spełniło się jedno z moich marzeń, ponieważ lakiery tej marki są jedynymi z moich ulubionych :)
Bohaterem dzisiejszego zdobienia jest para lakierów Orly Color Blast. Jest to nowość, którą możecie kupić w trzech wariantach kolorystycznych. Ja wybrałam Duo Retro LA, ponieważ zauroczył mnie prześliczny błękit.
Lakiery przyszły do mnie w piątek. W tym samym dniu jechałam również do Wrocławia. Pomyślałam, że skoro mamy lato to można poszaleć z sesją w plenerze. Dlatego też zdobienie nie należy do wymyślnych, gdyż miałam bardzo mało czasu na jego przygotowanie. Środek nocy, za kilka godzin pociąg, a ja zamiast się pakować maluję paznokcie... Mimo to bardzo fajnie się je nosiło i idealnie wpasowało się w 40-sto stopniowe upały :)
O samych lakierach nie będę się tym razem rozpisywać. Zrobię to w osobnym poście w postaci recenzji, która pojawi się już niebawem. Mam nadzieję, że ułatwi Wam to decyzję czy zdecydować się na tą parkę czy nie ;) Mam nadzieję, że przypadły Wam do gusty takie troszkę inne zdjęcia i będziecie chcieli oglądać ich więcej podczas tych wakacji.
Do wykonania użyłam:
- Rimmel 60 seconds #703 white hot love,
- Golden Rose Rich Color #35,
- Orly #Coachella Dweller,
- Olry Color Blast Retro LA:
#Old Schoola LA (błękit),
#Vintage LA (róż).