Nie jestem wielką fanką glitterów, ponieważ ciężko się je zmywa, jednak nie zmienia to faktu, że na paznokciach bardzo mi się podobają. Lubię to jak jak ślicznie odbijają światło i mienią się w różnych kolorach.
W dzisiejszym zdobieniu postawiłam na fiolet. Ciemny OPI zachwycił mnie swoją konsystencją i kryciem. Nałożyłam jak zawsze dwie warstwy jednak myślę, że wystarczyłaby jedna grubsza. Na paznokciach też trzymał się bardzo długo, dlatego z czystym sumieniem mogę go polecić wszystkim, którzy lubią takie ciemne kolorki.
Jeśli chodzi o Glitter Sally Hansen niestety nie jest już tak idealny jak OPi. Nie ma w sobie tyle drobinek żeby po nałożeniu cały paznokieć był przykryty, dlatego nakładałam je ręcznie przy użyciu patyczka. Zdobienie banalne do wykonania, ale takie świecidełka na pewno przykują uwagę :)
Jak widzicie zaczęłam się trochę bawić z grafiką i obróbką zdjęć. Wszystko dlatego, że po maturach mam 4 miesiące wakacji i nareszcie mam czas na rozwijanie swoich pasji. Na razie szału nie ma, ale mam nadzieję, że spodobają Wam się moje eksperymenty i będzie się Wam je przyjemnie oglądało :)
Do wykonania użyłam:
- OPI - A Grape Affair NL C19,
- Sally Hansen - Xtreme wear - Purple Petals 630.